Dawno już na blogu nie publikowałam wpisu z jadłospisem mojej córki. Dzisiaj stwierdziłam, że czas to zmienić! I takim sposobem powstał nowy wpis w którym chce Wam zaprezentować, jak teraz wygląda jadłospis mojego trzylatka! Trzyletnie dziecko dawno ma już za sobą rozszerzanie diety i może jeść wszystko z kilkoma małymi wyjątkami. Kiedy nasze dziecko jest małe, dużo łatwiej jest nam zadbać o jego zdrowe żywienie. Dziecko oczywiście zawsze samo decyduje czy zje serwowaną przez nas potrawę i ile jej zje, ale to my decydujemy, co dziecko będzie jadło, a to co będzie jadło jest szczególnie ważne dla jego zdrowia.

Kiedy nasze dziecko kończy trzy lata zaczyna dostrzegać jedzenie innych osób w których towarzystwie spędza czas. Chce jeść to co jedzą jego rówieśnicy i ulubione postacie z bajek. Chętnie sięga również po różne produkty spożywcze w sklepie pytając, czy może je zjeść.
W wieku trzech lat dzieci nie są już takie skore do próbowania nowych potraw i często miewają okresy, kiedy nie chcą jeść praktycznie nic. W tym artykule proponowałam przepisy, które zawsze sprawdzają się u nas w okresie niejedzenia.
Jadłospis dla trzylatka
Córka, kiedy miała trzy lata, jadła już praktycznie wszystko tzn. może bardziej to ja podawałam jej prawie wszystko, bo z jej jedzeniem bywa różnie. Nadal dbam o to, aby spożywała regularne posiłki i jadła zdrowo. Sporadycznie podaje córce smażone potrawy, a jeśli już je podaje, zawsze przyrządzam je na maśle klarowanym, które ma bardzo wysoką temperaturę dymienia. Cała nasza rodzina dba o zdrowe żywienie i wszyscy odżywiamy się w ten sam sposób.
Córka w wieku trzech lat nadal nie je:
- sklepowych słodyczy (z wyjątkiem niektórych zdrowych batonów z bakalii)
- niezdrowych tłustych potraw
- fast – foodów
- surowego mięsa i jaj
- białego cukru
- białej pszennej mąki
Za to w jej diecie regularnie goszczą produkty tj:
- suszone owoce
- orzechy
- miód
- napoje roślinne głównie owsiane i kokosowe
- gorzka czekolada
- ryby
- kasze
- różnego rodzaju mąki: kasztanowa, ziemniaczana, kukurydziana, ryżowa czy owsiana
Jadłospis dla trzylatka:
8:00 – śniadanie:
Córka już od dłuższego czasu codziennie na śniadanie je jajka. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że razem z mężem od zawsze na śniadanie jedliśmy jajka w różnej postaci i córka przyzwyczaiła się do takiej formy podania śniadania.
Na śniadanie córka zjada zazwyczaj:
- jajko na miękko z żytnim chlebkiem
- jajko sadzone z grzankami z piekarnika i papryką
- jajecznice z chlebkiem i warzywami najczęściej z ogórkiem zielonym lub pomidorem
- chleb w jajku z warzywami i ketchupem (wybieram zawsze taki bez cukru z dużą ilością pomidorów np ten)
- placki
11:00 – drugie śniadanie:
Na drugie śniadanie nie przerwanie od początku rozszerzania diety córka zjada zazwyczaj duże ilości owoców z ulubionym musem lub czekoladowe płatki owsiane.
Na szczęście na drugie śniadanie ma zawsze ochotę, więc z ilością owoców w jej diecie nie mamy większego problemu.
14:00 – obiad:
Od kiedy córka skończyła dwa i pół roku, zaczęła bardzo wybrzydzać i przestała jeść wiele rzeczy, które do tej pory chętnie jadła na obiad. Na okrągło mogłaby jeść tylko mięso, rybę i od czasu do czasu makaron ze szpinakiem. Nie chętnie zjada również warzywa, dlatego nadal staram się je przemycać, gdzie się da. Do panierek i środka pulpetów zamiast bułki tartej używam płatków owsianych, dzięki czemu te mięsne potrawy są bardziej wartościowe i zawierają więcej niezbędnych składników odżywczych.
W menu mojej trzyletniej córki znajdziecie teraz najczęściej:
- kremowy sos ze szpinakiem i makaronem
- zdrowe paluszki rybne
- pieczonego łososia
- pulpety z piekarnia
- kotlety z pieczarek
- kotlety z piekarnika
15:30– deser
Kiedy córka skończyła 3 lata i już od dłuższego czasu nie spała w dzień, powoli rezygnowałam z podwieczorku. Córka na noc zasypia około godziny 19.30, a kolację zjada około godziny 18.30. Jeśli między godziną 16.00 a 17.00 zje syty podwieczorek, zazwyczaj nie zjada już kolacji. Dlatego zamiast podwieczorku córka zjada mały deserek mniej więcej godzinę po obiedzie. Nadal najchętniej sięga po suszone owoce, orzechy i oczywiście ulubioną czekoladę (podaję tylko gorzką).
Kiedy mam trochę więcej czasu i chęci razem z córką szykujemy zdrowe desery. Latem są to zazwyczaj lody, np. bananowe lub truskawkowe. A zimą ciasteczka, ciasta czy kulki mocy.
Poniżej zamieszczam przepisy zdrowych słodyczy, które teraz najczęściej wspólnie przygotowujemy:
18:45 – kolacja:
Na kolację córka nadal nieprzerwanie od długiego czasu zjada zazwyczaj kaszę jaglaną na słodko, placki, naleśniki, owsiankę, grzanki z miodem i pierogi leniwe. Czyli wszystko, co można zjeść na słodko. Wszystkie wytrawne kolacje, a w tym moje ukochane pieczone warzywa odeszły do lamusa.
Na kolację córka najczęściej w tym okresie zjadała:
- placki z cukinii
- naleśniki bezglutenowe
- waniliowa kasza jaglana na mleku owsianym
- owsiankę z bananem
- pierogi leniwe
- tosty z dżemem lub miodem
- chleb w jajku
- placki z dyni
Jadłospis trzylatka a sklepowe i niezdrowe jedzenie, które otacza nas ze wszystkich stron?
Kiedy córka była mała po prostu, nie pozwalałam nikomu podawać jej produktów, które są niezdrowe. Teraz kiedy córka jest starsza, staram się z nią rozmawiać i tłumaczyć, dlaczego jemy taką, a nie inną żywność. Jeśli córka widzi, że jakieś dziecko je lizaka i bardzo o niego prosi, kupuje jej zdrowszą wersję tego lizaka. Kiedy ma ochotę na lody, kupujemy zdrowe lody lub robimy lody w domu. Kiedy chce soczek kupuje jej sok bez cukru, najlepiej ze świeżo tłoczonych lub wyciskanych owoców.
Zdaje sobie sprawę, że córka najprawdopodobniej będzie próbować różnych niezdrowych produktów, ale nawet jeśli, chciałabym, aby jej dom nadal był miejscem, w którym jemy zdrowo i który daje jej przykład tego, jak powinna wyglądać dieta zdrowego człowieka.
Jeśli podobały Ci się menu mojego trzylatka
Jeśli podobało Ci się menu mojego trzylatka, koniecznie musisz zajrzeć na mój profil @mamprzepis_pl na instagramie, gdzie codziennie dziele się moimi propozycjami potraw dla niemowląt i dzieci!
„Hela sama..” seria książek dla maluchów, które dla tworzę z myślą nie tylko o dzieciach, ale i o rodzicach!

Oprócz tego, że prowadzę bloga, jestem autorką serii książek dla dzieci „Hela sama…„ w której oprócz treści dla dzieci znajdziecie poradnik dla rodziców. Bo jeśli nie wiecie oprócz tego, że jestem zwolenniczką zdrowego odżywiania jestem również, psychologiem.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o moich książkach i brać udział w rozdaniach książkowych, zachęcam Was do obserwowania mojego profilu na Instagramie!
Bardzo fajne pomysły na przeforsowanie w menu tego co zdrowe 🙂
🙂 Dziękuje
Dzień dobry,
Fajny jadłospis. Mam córeczkę 3 letnią i też ostro zaczęła wybrzydzać…
Chciałam Pani zaproponować zmianę w kategorii „kolacja”. Widzę, że w głównej mierze są to węglowodany, które dają mocy, ale na noc jest to niepotrzebne. Proponuję zmianę na produkty nabiałowe. Ułatwiają zasypianie i sprawiają, że sen jest głębszy i bardziej wartościowy.
Proponuję twarożek ze szczypiorkiem, szklankę ciepłego mleka, płatki z mlekiem, chlebek z żółtym lub innym serem itp.
Dziękuje. Zdaje sobie sprawę, że węglowodany w dużej ilości nie są najlepsze na kolację. Nie pijemy mleka. A twarogu córka nie lubi. Teraz, kiedy ma 5 lat często zjada na kolację pierogi leniwe, bo ser w takiej formie jej odpowiada 🙂
Pamiętam, że gdy chodziłam do gimnazjum miałam w klasie siostry, które w domu dostawały tylko zdrowe jedzenie, żywność itd. W ich przypadku ich rodzice nie pozwalały na alternatywy jak Pani. Z tego powodu dziewczyny, gdy tylko mogły pożyczały pieniądze i chodziły do sklepiku szkolnego lub do automatu po słodycze czy niezdrowe rzeczy. Lub wręcz natarczywie gdy ktoś coś wyciągał słodkiego czy coś takiego pytały się czy mogą trochę zjadając dosłownie połowę. Nie życzę temu nikogo. Więc pamiętajcie, żeby pozwalać dzieciom też jeść co chcą!
Nie wiem, jak będzie. Mam nadzieje, że moja córka nie będzie tak się zachowywać w przyszłości. Jeśli tak będzie będę musiała się z tym pogodzić. Staram się jednak uczyć córkę racjonalnego żywienia, bo wiele produktów, które ludzie na co dzień jedzą, nie jest żadnym produktem spożywczym, a zwykłym śmieciem, który w żadne sposób nie odżywia naszego organizmu. Niestety większość nadal uważa, że to z ludźmi, którzy odżywiają się zdrowo jest coś nie tak. A jest zupełnie inaczej. Mam nadzieje, że z czasem to się zmieni.