Jadłospis dla 8 i 9 miesięcznego dziecka

Jadłospis dla 8 i 9 miesięcznego dziecka składał się już z 3 stałych posiłków. W tym okresie przestałam korzystać z gotowych słoiczków i zaczęłam sama przygotowywać obiadki dla córki. Był to okres przełomowy ponieważ córka sama zrezygnowała z karmienia piersią.

Jadłospis dla 8 i 9 miesięcznego dziecka

Pewnego dnia postanowiłam podać córce na kolację mleko modyfikowane w butelce, licząc, że dłużej pozostanie syta i nie będzie tak często budzić się w nocy. Następnego dnia rano córka odmówiła picia mleka z piersi i domagała się butelki. Nie planowałam karmić córki piersią dłużej niż 6 miesięcy więc mimo, że było mi trochę przykro, że nasze karmienie dobiega końca. Cieszyłam się, że bez płaczu udało nam się zrezygnować z piersi.

Jadłospis dla 8 i 9 miesięcznego dziecka

Śniadanie: mleko modyfikowane następne 200 ml (6 miarek)

Drugie śniadanie: Na drugie śniadanie córka w tym okresie zjadała zazwyczaj domowy jogurt lub płatki owsiane na mleku roślinnym. Czasem serwowałam córce również waniliowy mus z awokado.

Obiad: Na obiad córka zjadała zazwyczaj zupkę, którą samodzielnie dla niej przygotowywałam oraz nasz dorosły obiad z lekką modyfikacją. Odkładałam odrobinę dania dla córki, które nie było jeszcze przyprawione i starałam się, żeby w daniu dla dziecka było więcej warzyw i sosu. Takie danie było bardziej dostosowane do możliwości córki.

Najczęściej w tym okresie podawałam córce na obiad:

Podwieczorek: W przeciwieństwie do jadłospisu między 6 a 7 miesiącem podwieczorki córki między 8 a 9 miesiącem były bardzo urozmaicone.

Na podwieczorek serwowałam córce zazwyczaj:

Kolacja: mleko modyfikowane 200 ml (6 miarek)

Karmienia nocne:

Córka budziła się na mleko w nocy dwa razy. Podczas pierwszego karmienia wypijała 170 ml mleka (5 miarek). Podczas drugiego karmienia zmniejszyłam jej ilość miarek do 4 i córka dzięki temu wypijała 140 ml mleka.

Podsumowanie:

Z miesiąca na miesiąc jadłospis mojej córki stawał się coraz bardziej urozmaicony. Miałam to szczęście, że córka lubi poznawać nowe smaki i nie miałyśmy większych problemów podczas rozszerzania diety.

Zdarzają się oczywiście produkty, które jej nie smakują, ale staram się nie rezygnować i podaje je do skutku, aż córka zaakceptuje smak. 

Na przykładzie brokuła, którego nie tolerowała jako 6 miesięczne dziecko i pomidorków koktajlowych wiem, że warto podawać dane warzywko do skutku w różnej formie, aż dziecko zaakceptuje jego smak i konsystencje.

W przypadku brokuła okazało się, że córce bardziej odpowiada brokuł ugotowany na parze i podany do rączki, niż zmielona papka. W przypadku pomidorków koktajlowych okazało się, że bardziej odpowiadają córce pomidorki pokrojone na cienka plasterki. Wiedziałam, że to niesmak pomidora jest problemem, ponieważ córka uwielbia wszystko co pomidorowe. W związku z tym próbowałam zaproponować córce pomidorka podanego w sposób, który zaakceptuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *