Nie lubię marnować żywności i kiedy widzę, że coś ma krótki termin przydatności lub zauważę, że jakiś produkt nie został do końca zużyty, staram się go jak najszybciej wykorzystać. Jakiś czas temu córka na kolację zażyczyła sobie swoją ulubioną kaszkę jaglaną na słodko. Planowałam przygotować ją z dodatkiem tartej marchewki lub klasycznie z dodatkiem dżemu truskawkowego. Okazało się jednak, że wśród owoców na stole leży lekko nadgryzione duże jabłko, które moja córka zaczęła jeść na podwieczorek, ale po czasie zmieniła zdanie i poprosiła o suszoną figę. Nie chciałam zjadać surowego jabłka na noc bez obróbki, a wiedziałam, że jeśli nie wykorzystam jabłka, następnego dnia nikt już go nie zje, dlatego stwierdziłam, że kasza jaglana z prażonym jabłkiem na kolację dla mojego dziecka będzie idealnym rozwiązaniem, które pogodzi jej prośbę z moją nie chęcią do wyrzucania 😊
