Jak usypiać niemowlę miesiąc po miesiącu (0-4 miesięcy)

Zdaję sobie sprawę, że większość rodziców na początku swojej przygody z rodzicielstwem miewa problemy z usypianiem swoich nowo narodzonych dzieci. W związku z tym dziś postanowiłam podzielić się z Wami swoim sposobami na to, jak usypiać niemowlę, które sprawdziły się przez pierwsze pół roku życia mojego dziecka.

jak usypiać niemowlę

 Jak usypiać noworodka – spokój z małymi zachwianiami

Przez pierwsze 3 tygodnie życia mojej córki, nie licząc kilku dni, kiedy to nasz horror powoli się zaczynał, usypianie noworodka nie było większym problemem. Córka usypiała przy piersi po każdym karmieniu, następnie odkładałam śpiącą córkę do łóżeczka i zazwyczaj spała tak do następnego karmienia.

Jak usypiać 2 miesięczne niemowlę – chaos, brak snu, wycieńczenie

Pod koniec pierwszego miesiąca, usypianie noworodka stało się naprawdę uciążliwe. Córka przestała usypiać przy piersi, nie potrafiła też usnąć sama. Najchętniej spałaby na rękach. Próbowaliśmy wielu różnych sposobów na uśpienie córki.

Otulanie noworodka

Pierwszy sposób, który wypróbowaliśmy to otulanie, czyli ciasne spowijanie dziecka kocykiem lub chustą. Niestety ta technika nie przypadła zbytnio do gustu córki. Od samego początku lubiła spać w różnych dziwnych pozycjach i nie lubiła nic, co ogranicza jej ruchy.

Kołysanki usypianki dla noworodka. A może lepiej biały szum?

Puszczanie kołysanek usypianek u nas się nie sprawdziło. Córka za to bardzo dobrze reagowała na biały szum, który ją uspokajał. Korzystaliśmy z niego podczas każdej drzemki. Najpierw szum puszczaliśmy ze specjalnej zabawki szumiącej, niestety ta wyłączała się po 20 minutach, co równało się z automatyczną pobudką mojej córki. Szum musiał być włączony podczas całej drzemki, w innym wypadku córka się wybudzała. Zrezygnowaliśmy z zabawki szumiącej i puszczaliśmy szum z tableta.

Smoczek

Kolejny uspokajacz, z którego korzysta praktycznie każde dziecko to smoczek. My niestety mieliśmy z nim mały problem. Do 2 miesiąca nie podawaliśmy smoczka w ogóle, ponieważ nie byłam jego wielką fanką. Jako młoda mama bałam się, że podanie smoczka źle wpłynie na rozwój córki i doprowadzi do odstawienia od piersi. Po wielu ciężkich dniach, kiedy zdecydowałam się jednak podać córce smoczek, okazało się, że nie będzie to taka łatwa sprawa. Córka nie chciałam ssać smoczka, a ja nie wiedziałam dlaczego. Szukając informacji w Internecie, ktoś podsunął rozwiązanie, żeby zaproponować córce smoczki różnych firm i może, któryś okażę się dla niej odpowiedni. Zakupiliśmy chyba wszystkie możliwe smoczki na rynku i proponowaliśmy je córce. Dopiero ten smoczek okazał się dla córki idealny. Korzystamy z niego do dziś tylko w większym rozmiarze.

Chusto -nosidło

Kolejne z pomocą przyszło nam chusto nosidło. Bałam się, że zwykłe nosidło, źle wpłynie na stawy mojej córki. Z drugiej strony, nie chciałam też kupować chusty, ponieważ bałam się, że nie będę umiała jej porządnie zawiązać i córka mi z niej wypadnie. Zdecydowałam się na zakup tego chusto nosidła. Córka oczywiście odmawiała wkładania do chusty, ale kiedy udało się ją jakimś cudem tam włożyć, po jakimś czasie usypiała. W nosidle córka potrafiła spać nawet i 4 godziny. Nie przeszkadzały jej również żadne hałasy. Kiedy spała sama w wózku czy w łóżeczko wybudzał ją każdy najmniejszy dźwięk. Chodziłam z córką w nosidle po całym domu, oglądałam filmy, jadłam, trochę sprzątałam czy ściągałam pranie, czasem  nawet korzystała z toalety. Kiedy mąż wracał z pracy, często przejmował chustę razem z zawartością, a ja miałam chwilę, żeby się wykąpać, porządnie najeść i iść spać.

Spanie z córką w łóżku

Od 2 miesiąca córka zaczęła spać z nami w łóżku, wybudzała się na karmienie, podawałam jej pierś i ponownie zasypiała. Niestety, kiedy mąż śpiącą córkę próbował przenieść do łóżeczka, wybudzała się i zaczynała płakać.

Pierś

Córka co prawda nie usypiała już podczas każdego karmienia, ale kiedy długo nie spała i była bardzo zmęczona, kładłam się z nią na łóżku i karmiłam tak długo, aż usnęła jeśli miałam szczęście, udało mi się cicho wymknąć. Obkładałam córkę poduszkami, żeby nie spadła i miałam chwilę dla siebie

Po pewnym czasie stwierdziłam, że taki stan nie może trwać wiecznie i od końca 2 miesiąca, rozpoczęłam wprowadzanie schematu dnia według Łatwego Planu Tracy Hogg i to w naszym przypadku był strzał w dziesiątkę.

Jak usypiać 3 – 4 miesięczne niemowlę – łatwy plan Tracy Hogg

Od kiedy wprowadziliśmy łatwy plan Tracy Hogg, czyli funkcjonowanie córki według schematu karmienie – aktywność – sen, córka zaczęła spać w ciągu dnia w swoim łóżeczku. Co prawda przez pierwszy tydzień córka nie spała dłużej niż 10 minut, dla mnie było to i tak wystarczająco długo, żeby móc skorzystać z toalety czy spokojnie zjeść posiłek bez dziecka na rękach. Z czasem czas drzemki wydłużył się do 35 minut i do końca 5 miesiąca córka praktycznie nigdy nie spała dłużej ani krócej.

Piłka gimnastyczna

 Rytuał usypiania wyglądał u nas zawsze tak samo. Włączałam biały szum, dawałam córce smoczek i rytmicznie bujałam córkę na piłce gimnastycznej, aż usnęła. Następnie delikatnie odkładałam ją do łóżeczka. Przez pierwsze dwa tygodnie często mimo długotrwałej próby usypiania, córka nie chciała usnąć, albo tylko krótko przespała się na rękach. Wtedy cały schemat rozpoczynałyśmy od początku. Karmiłam córkę, bawiłam się z nią i znowu próbowałam uśpić.

 Bywały takie sytuacje, że córka po odłożeniu od razu wybudzała się  z płaczem, więc od nowa zaczynałyśmy bujanie. Zdarzało się to czasem nawet kilka razy w ciągu jednego usypiania. Biorąc pod uwagę, że córka spała czasem 5 razy, było to dość uciążliwe.

Na szczęście, przyzwyczajenie córki do nowego rytmu nie trwało dłużej niż dwa tygodnie i po tym czasie wszyscy odetchnęli z ulgą. Ja miałam odrobinę więcej czasu dla siebie i co najważniejsze córka stała się bardziej pogodna i praktycznie przestała płakać. Mam nadzieje, że mój wpis pomoże Ci znaleźć sposób na to, jak usypiać Twoje niemowlę.

4 thoughts on “Jak usypiać niemowlę miesiąc po miesiącu (0-4 miesięcy)”

  1. bardzo ciekawy post,
    z moimi dziećmi było różnie – z córeczką była długa droga do zasypiania, a z synkiem nie musiałam żadnych trików stosować,
    stwierdzam, że dużo zależy od dziecka, do jego temperamentu, charakteru itp.

    1. Tak, bardzo dużo zależy od dziecka, niestety nam się trafił trochę bardziej skomplikowany egzemplarz dlatego musieliśmy sobie jakoś radzić 🙂

  2. Mamy w domu 4miesięcznego Synka. Narazie nasze życie to loteria, czysty chaos.
    Czy mieliście z córką jakieś stałe godziny drzemek ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *