Tak jak już wspominałam w poprzednim wpisie, w te wakacje odbył się u nas w mieszkaniu remont. Może nie, aż tak bardzo generalny, ponieważ łazienka, została zachowana, ale reszta mieszkania łącznie z kuchnią, została przeorganizowana. W mieszkaniu udało nam się wygospodarować oddzielne małe pomieszczenie, na domowe biuro dla męża, a kuchnia została przeniesiona na krótszą ścianę i zakryta ścianką, tak, że sprawia wrażenie oddzielnego pomieszczenia. W pozostałych pomieszczeniach odmalowano ściany, wymieniono podłogę i dodano sztukaterie. Remont według ustaleń z fachowcami miał trwać około 4 tygodni, ale wiadomo, jak to zazwyczaj z remontami bywa, oczywiście trochę się wydłużył. W tym wpisie nie chce jednak szerzej opisywać, jakie dokładnie wyglądają zmiany w naszym mieszkaniu oraz dlaczego remont się przedłużył. Chciałbym podzielić się z Wami radami na to, co zrobić, żeby ułatwić sobie remont, jeśli w domu mamy małe dziecko.
