Rezygnacja z popołudniowej drzemki u mojej córki

Jakiś czas temu zamieszczałam na blogu wpis, w którym opisywałam z punktu widzenia psychologa, kiedy dziecko jest gotowe na to, aby zrezygnować z drzemki. Pisałam również o tym, jakie sygnały wysyła nasze dziecko, jeśli jest już na to gotowe. Dzisiaj postanowiłam, napisać ten wpis z perspektywy mamy. Dzieląc się z Wami moimi obserwacjami oraz opisem jak krok po kroku rezygnacja z popołudniowej drzemki przebiegała u mojej córeczki.

Rezygnacja z popołudniowej drzemki u mojej córki

Pierwsza rezygnacja z popołudniowej drzemki

Pierwszy dzień bez drzemki przydarzył się nam, kiedy córka miała prawie 19 miesięcy. Dokładnie do ukończenia 19 miesięcy brakowało jej tygodnia. Córka tego dnia jak zwykle została przeze mnie zapytana, czy jest zmęczona, po odpowiedzi, że tak, udałyśmy się do sypialni, gdzie przygotowuje córkę do snu. Nic nie wskazywało na to, że córka tego dnia odmówi drzemki. Niestety po odłożeniu do łóżeczka, córka zmieniła plany. Próbowałam ją uśpić przez mniej więcej godzinę. Po tym czasie skapitulowałam i zostawiłam córkę w łóżeczku, żeby sama poleżała, licząc, na to, że w końcu sama uśnie. Niestety nie usnęła.

Tego dnia córka była aktywna w ciągu dnia przez 11,5 godziny. Nie było, aż tak źle dopiero około godziny 17.30 córka zaczęła być marudna i nie można było jej niczym zająć. Tego dnia podałam córce szybciej kolacje (około godziny 18) i położyłam spać już o 18.50. Córka od razu usnęła i przespała prawie 13 godzin.

Następnego dnia postanowiłam, że spróbuje córkę położyć na drzemkę tak jak zwykle i jeśli się nie uda, pozwolę jej nie spać. Córka usnęła bez problemu. A ja nie chcąc zbyt szybko zrezygnować z drzemek, które są ważne dla tak młodego organizmu, bardzo się z tego ucieszyłam.

Druga rezygnacja z południowej drzemki

Trzy miesiące później…

Trzy miesiące później, kiedy córka skończyła 22 miesiące, zauważyłam, że jej przygoda ze snem dziennym coraz bardziej zbliża się ku końcowi. Córka dawała mi coraz więcej znaków (o gotowości do rezygnacji ze snu dziennego pisałam w tym artykule), które jednoznacznie wskazywały na to, że sen dzienny powoli przestaje być jej potrzebny.

Nie była zmęczona przed drzemką. Zdarzały się dni, kiedy usypiałam córkę na drzemkę nawet i 30 minut. Ewidentnie było widać, że córka, zamiast spać woli figlować i wygłupiać się z mamą.

Córka zaczęła również w nocy spać zdecydowanie krócej. Nie zdarzało jej się spać dłużej niż 10 godzin, chyba że w nocy często się budziła, wtedy odsypiała nad ranem.

Coraz częściej córka miała problem z zasypianiem na noc. Zasypianie trwało nie krócej niż 30 minut i kiedy warunki były niesprzyjające, córka potrafiła usypiać nawet godzinę. Męcząc się i rzucając po łóżeczku.
Podobnie jak w etapie końcowym planu dnia z dwoma drzemkami, musiałam wybudzać córkę rano i z drzemki, co nie było komfortowe, ani dla mnie, ani dla córki.

Kolejny miesiąc później …

Miesiąc przed 2 urodzinami postanowiłam, że to już czas, aby córka przestała spać w dzień. Nie mogłam jednak się zdecydować, kiedy ma to nastąpić. Odkładałam tę decyzję, ponieważ albo mieliśmy gości, albo my gdzieś jechaliśmy i uważałam, że córka do tak dużej zmiany potrzebuje spokoju.

I jeszcze kolejny miesiąc później

Kolejna odmowa snu w ciągu dnia pojawiła się 4 dni po skończeniu przez moją córkę dwóch lat. Mimo że noc poprzedzająca dzień była dość ciężka, ponieważ córce doskwierało ząbkowanie, nie chciała zasnąć w dzień.
Przez mniej więcej dwa tygodnie starałam się być w domu w porze drzemki, aby umożliwić dziecku odpoczynek. Mimo to córka konsekwentnie odmawiała spania w dzień, a ja jej do tego nie zmuszałam.

Po dwóch tygodniach niespania w dzień córka znowu położyła się na drzemkę około godziny 13:00 i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu okazało się, że nadal tej drzemki potrzebuje. Tylko krótszej i o późniejszej porze.

Trzecia rezygnacja z południowej drzemki

Kolejne trzy miesiące później…

Długo starałam się utrzymać drzemkę córki w ciągu dnia, ponieważ wiem, jak ważny jest sen dla rozwoju małego człowieka. Przyznam szczerze, że dalej nie jestem pewna, że córka nie śpi w dzień to dobre rozwiązanie. Wybrałam jednak moim zdaniem mniejsze zło. Od dłuższego czasu córka coraz częściej odmawiała drzemki popołudniowej i nawet przesunięcie drzemki na późniejszą godzinę nie za dużo pomogło. O tym, jak zmieniłam plan dnia córki i rytuały pisałam w tym artykule.

Córka często przed snem płakała, ponieważ chciała usnąć, a nie mogła. Wieczorami wolałam z nią dłużej posiedzieć, niż, żeby męczyła się w łóżku. Przesunęłam porę kolacji na godzinę 19.30 i próbowałam córkę zachęcać zabawą jeszcze po kolacji, żeby nie szła za szybko spać. Niestety, mimo że córka kładła się spać ok. godziny 21, a podczas drzemki spała tylko do 14.30 nadal miała problemy z zasypianiem.

W kolejnym kroku, żeby pomóc córce w tym trudnym czasie postanowiłam skrócić czas drzemki córki do maksymalnie godziny. Oczywiście za każdym razem, musiałam wybudzać córkę z drzemki, co kończyło się różnie. Często w dość znaczący sposób pokazywała mi, że nie ma ochoty wstawać i nie jest zadowolona, że ją obudziłam.

Przez pierwsze dwa tygodnie miałam wrażenie, że córka lepiej funkcjonuje, jeśli śpi tylko godzinę dziennie. Po tym czasie córka znowu na noc usypiała około godziny.

Ostateczna rezygnacja z popołudniowej drzemki

Na szczęście, od kiedy córka skończyła 2 lata i 5 miesięcy na dobre przestała spać w dzień. Co prawda jeszcze przez długi czas w porze planowanej drzemki, upierała się, że idzie spać, rozbierając się i kładąc do łóżka, nigdy jednak już nie zasypiała. Zazwyczaj kończyło się to czytaniem ulubionych książeczek, aż do pory obiadu.


Cieszę się, że do rezygnacji ze snu dziennego doszło jesienią, a nie latem. To, że na dworze szybko robi się ciemno, zdecydowanie sprzyja wcześniejszemu chodzeniu spać. Możliwe, że dzieci naturalnie częściej rezygnują z drzemki w ciągu dnia właśnie w okresie jesienno-zimowym. Ciekawa jestem, jak to wyglądało u Was?

6 thoughts on “Rezygnacja z popołudniowej drzemki u mojej córki”

  1. Moje dziecko nie przespało ani jednej nocy od początku narodzin, a ma 16 MSC. Średnio budzi się 4, 5 razy w nocy w ciągu dnia śpi raz max 1,5 godziny. Wieczorem zasypia koło 22.00, 23.00 mimo prób wcześniejszego wyciszania. Budzi się definitywnie koło godziny 4.00, 5.00, trzeba wtedy z godzinę się z nią pobawic, bajki jedzenie itd itp. Koło 6.00, 7.00 zasypia i śpi max. do 9.00. Nie potrafię jej odstawić od piersi, chociaż bardzo bym chciała.

    1. W tym wieku moja córka też spała raz dziennie już od 4 miesięcy i zazwyczaj nie spała dłużej niż 2 godziny. 🙂 Jeśli chodzi o noce, to z tym również bywało różnie. Do 16 miesiąca córka domagała się jeszcze mleka do picia. Pani dziecko bardzo późno chodzi spać. Dziwi mnie, że tak długo wytrzymuje. Do której trwa popołudniowa drzemka? Można spróbować przesuwać godzinę snu dziecka, cofając godzinę zasypiania co 15 minut, tak żeby spokojnie przestawić zegar biologiczny dziecka.

      1. Śpi w godzinach południowych max do godziny 15.00. Jak ja położymy wcześniej wieczorem spać to w nocy budzi się częściej. Ma za dużo energii albo ja mam za mało. Wczoraj odmówiła butelki z mlekiem, ciekawe czy na stałe. Karmię ja od początku i piersia, a ponieważ się nie najadała bo płakała wciąż po karmieniu ,to i butelką. Ogólnie ma niespokojny sen, wędruje po łóżku jak chce. Śpię z nią bo inaczej nie było mowy, chociaż byłam konsekwentna w odkładaniu jej do łóżeczka, to w okolicach 7 miesiąca dałam sobie już spokoj. Kolana mi zaczęły wysiadać od ciągłego wstawania brania jej na ręce i uspakajania usypiania i odkladania. Jak dowedruje do ściany i nie może się przekręcić to krzyczy przez sen. Kocyka nie może zdjąć sobie z nogi też krzyczy. Może ja wyolbrzymiam niech ktoś mi powie, że ma jeszcze takie dziecko. Moze ja jestem za wygodna. Jestem w sumie non stop z nia. Partner pracuje całymi dniami. Przyjeżdża wieczorem pobawi się z nią chwilę i idzie spać. A ja kończę zmianę dzienną i zaczynam zmianę nocna. 😔

        1. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że moja córka, od kiedy się urodziła a ma już prawie 2,5 roku, łącznie sumując, przespała może 2 miesiące spokojnych nocy bez pobudek. Córka wierci się do tego stopnia, że nadal śpi w łóżeczku ze szczebelkami tylko w większym. Najpierw nie spała, bo ząbkowała, teraz zaczyna mieć koszmary i mówi, że się boi.
          Jeśli Pani dziecko tak długo wytrzymuje możliwe, że dałoby radę bez drzemki w ciągu dnia. Dzieci mają różne zapotrzebowanie na sen. 16 miesięcy to bardzo wcześnie, ale córka mojej znajomej przestała spać w dzień w wieku 18 miesięcy i zniknęły problemy ze snem.

  2. Mój dwulatek na jedną drzemkę chodzi spać bez żadnego problemu, zasypia zazwyczaj w 5-10 min i potrafi przespać nawet 3 h. Ale potem wieczorem jest dramat, bo czasem do 23:00 nie chce spać 🙁 więc od jakiegoś czasu po 1-1,5 h go wybudzam (co nie jest miłe, ani dla mnie, ani dla niego) i wtedy zasypia między 20:45-21:30, ale usypianie trwa 30-40 min i wstaje między 6:30-7:30.
    I zastanawiam się czy zrezygnować z drzemki, żeby wieczorem szedł spać o 19:00?
    Zdażyło się że kilka razy nie miał drzemki w dzień i wtedy usypianie wieczorne trwało 5-10 min i zasypiał po 19:00.
    Waham się bardzo czy powinien spać w dzień czy nie, bo zasypia w dzień bez problemu, a jak jedziemy autem w porze drzemki to już w ogóle odlatuje jak ledwo ruszymy…
    Bardzo proszę o radę.

    1. Dzieci w tym wieku są w okresie rezygnacji ze snu dziennego, co nie jest ani dla dziecka, ani dla rodzica łatwe 🙂
      Jeśli dziecko zasypia po 23:00, to jest to już dla niego zdecydowanie za późno.
      Proszę spróbować zrezygnować na parę dni z drzemki i obserwować, jak dziecko adaptuje się do nowej sytuacji.
      Jeśli będzie taka potrzeba, może Pani wrócić do drzemki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *