Wielu rodziców zastanawia się, czy powinno się budzić dziecko z drzemki? Niektórzy uważają, że tak. Inni, że jest to zachowanie niedopuszczalne i że w żadnym wypadku nie powinno się tego robić. Jak to właściwie jest? Czy powinniśmy wybudzać nasze dziecko ze snu? A jeśli tak to w jakich sytuacjach i w jaki sposób?

Dzieci miewają okresy podczas których świetnie funkcjonują w stałym planie dnia. Mają swoje regularne drzemki i bez względu na długość tych drzemek bez problemu zasypiają na sen nocny. Od czasu do czasu dochodzi jednak do momentów przełomowych, podczas których dziecko może mieć problem z zaśnięciem zarówno na sen nocny, jak i drzemkę.
Z wiekiem naszemu dziecku zmniejsza się zapotrzebowanie na sen i wydłuża się czas podczas którego w dobrym humorze może pozostać aktywne.
Dlatego też co jakiś czas dochodzi do zmian w stałym planie dnia, które są poprzedzone trudniejszym okresem zarówno dla dziecka, jak i reszty rodziny. Aby ułatwić dziecku adaptację do nowego planu dnia, warto dziecko wybudzać z drzemki.
Wybudzanie z drzemki podczas zmiany planu dnia dziecka
Jeśli zaobserwujemy, że nasze dziecko po długiej drzemce ma trudność z zaśnięciem na noc. Warto tą drzemkę skrócić i ustalić godzinę, do której nasze dziecko może maksymalnie spać w ciągu dnia.
Na przykład:
Jeśli zwykle kładziemy nasze dziecko spać około godziny 20.00 i nasze dziecko w ciągu dnia ma jedną drzemkę, powinniśmy tak ją zaplanować, aby dziecko wybudzało się z niej najpóźniej około godziny 14.30. Tak, aby między drzemką a snem nocnym było przynajmniej 6 godzin aktywności. W tym przypadku położymy dziecko spać trochę później, bo około 20.30.
Żeby to zrobić, mamy dwa wyjścia.
Możemy pilnować, aby drzemka naszego dziecka rozpoczynała się nie później niż o godzinie 12.00. Jeśli jednak nasze dziecko sukcesywnie odmawia zaśnięcia o tej porze, ponieważ nie jest jeszcze zmęczone, możemy skrócić czas trwania drzemki, wybudzając dziecko ze snu około godziny 14.30.
Pamiętajmy, że nawet 30 minutowa drzemka jest w stanie zregenerować organizm dziecka. I im dłużej ją utrzymamy tym łatwiej będzie dziecku zaadaptować się do nowego planu dnia.
O przechodzeniu na 1 drzemkę pisałam więcej tutaj, a o całkowitej rezygnacji z dziennego snu tutaj.
Czy budzić dziecko z drzemki? Kiedy można to robić?
Kiedy wybudzać dziecko z drzemki?
- dziecko codziennie wieczorem ma problemy z zaśnięciem
- dziecko nie może zasnąć o planowanej godzinie drzemki
- sen nocny znacznie się skrócił (poniżej 10 godzin)
Kiedy nie wybudzać dziecka z drzemki:
- podczas choroby
- dziecko nie ma problemu z zasypianiem na sen nocny, nawet jeśli drzemka się wydłuża
- drzemka dziecka koliduje z naszymi planami
Podsumowując:
Budzimy dziecko z drzemki, tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ta czynność ma za zadanie pomóc naszemu dziecku zaadaptować się do nowego planu dnia.
Nie wybudzamy dziecka po to, aby, dostosować jego drzemkę do naszych towarzyskich czy rozrywkowych planów.
Ochrona snu nocnego
Pamiętajmy, że sen nocny jest dla dziecka najbardziej wartościowy i o długość i ciągłość właśnie tego snu powinniśmy najbardziej dbać.
Drzemki są oczywiście również bardzo ważne, ponieważ pozwalają dziecku zregenerować się w ciągu dnia, ale naszym priorytetem powinno być zadbanie o odpowiednio długi regenerujący sen w nocy.
Dziecko ma mniej więcej stałą ilość godzin snu, którą przesypia podczas doby. Można to zmierzyć za pomocą różnych aplikacji. Jeśli zaczniecie mierzyć długość snu waszego dziecka w ciągu doby, to zobaczycie, że w kolejno następujących po sobie dniach to ilość dobowego snu nie różni się bardzo od siebie.
Niektóre dzieci śpią w dzień nawet do 5 roku życia, ale odbywa się to zazwyczaj kosztem ich snu nocnego. Jeśli dziecko około 3-letnie nie śpi już w dzień, w nocy zazwyczaj przesypia od 11 do 12 godzin.
Dziecko w tym samym wieku, które ma drzemkę w ciągu dnia, śpi od 9 do 10 godzin. Dlatego potrzebuje drzemki, która uzupełnia niedobór snu nocnego.
Jak obudzić dziecko z drzemki?
Sen składa się z 2 faz snu, które występują po sobie.
Faza głębokiego snu – nie wybudzaj dziecka
Pierwsza z nich to faza NREM, podczas której mózg wkracza w stan głębokiego wypoczynku. Zakłada się, że faza NREM u dorosłego człowieka trwa średnio 90 minut. Oczywiście u każdego z nas może to wyglądać trochę inaczej.
Fazy snu u dziecka są krótsze i z wiekiem się wydłużają. W trakcie fazy głębokiego, spokojnego snu, powieki dziecka się nie ruszają, oddech jest wolniejszy, a ciało jest w bezruchu. W tej fazie snu bardzo trudno jest wybudzić dziecko. Nawet jeśli zaczniemy bardziej hałasować i w końcu uda nam się je obudzić będzie najprawdopodobniej rozproszone, nie do końca wyspane i w złym humorze.
Faza płytkiego snu – wybudź dziecko z drzemki
Po fazie NREM następuje kolejna faza snu REM, podczas której organizm przyśpiesza i pojawiają się marzenia senne. Podczas tej fazy dużo łatwiej jest wybudzić kogoś ze snu. Najprawdopodobniej po przebudzeniu w tej fazie nasze dziecko będzie w dobrym humorze.
Żeby sen był w pełni wartościowy, a pobudka nie była dla dziecka tak męcząca, powinniśmy wybudzać dziecko w fazie REM (płytkiego snu). Nasz mózg w tej fazie jest czujny i gotowy do pobudki, a do wybudzenie potrzebujemy niewielkiego hałasu czy ruchu.

Aby ułatwić sobie wybudzanie dziecka z drzemki, warto zaobserwować, kiedy nasze dziecko wychodzi z fazy głębokiej i wtedy spróbować je delikatnie wybudzić.
Jeśli uda nam się trafić w odpowiedni moment, wystarczy, że uchylimy lekko drzwi do dziecięcego pokoju i zaczniemy się odrobinę głośniej zachowywać, a nasze dziecko wybudzi się ze snu.
Czasem, kiedy córka spała już naprawdę bardzo długo, zdarzało mi się podejść do łóżeczka i pogłaskać ją po głowie, po to, aby delikatnie wybudzić ją ze snu. Jednak w ciągu jej 3 i pół letniego życia zdarzyło mi się to tylko parę razy. Praktycznie za każdym razem, kiedy to zrobiłam, córka, mówiąc delikatnie, nie była z tego powodu zadowolona, ponieważ najprawdopodobniej wybudzałam ją podczas fazy głębokiego snu.
Kiedy moje dziecko jest chore, nie pilnuje czasu jak długo śpi. Chce, by jego organizm jak najszybciej się zregenerował. Z kolei w normalny dzień (bez choroby) – wybudzam dziecko tak jak piszesz, miało przynajmniej 6 h aktywności przed snem. Czasami zdarzało mi się usypiać synka około dwudziestej trzeciej. W ciągu tygodnia zrezygnowałam z tego, bo ciężko nam się wstaje później do przedszkola. Natomiast w weekendy jak najbardziej może dłużej z nami posiedzieć.
A czy można wybudzać dziecko ze snu nocnego? Jeśli dziecko smacznie śpi , po czym automatycznie drzemka i sen opóźnią się?
Lepiej, żeby dziecko samo się wybudzało w swoim naturalnym rytmie.
Ale są oczywiście sytuację, kiedy trzeba wybudzić dziecko ze snu. Np. kiedy dziecko jest w okresie przejściowym i przez długi sen nocny, przesuwa się pora drzemki.
Jeśli już wybudzamy dziecko ze snu,należy to robić delikatnie. Odsłaniając rolety w pokoju, otwierając drzwi do pokoju dziecka i zachowując się odrobinę głośniej.