Kiedy moja córka skończyła 10 miesięcy, rozpoczął się powolny proces przechodzenie na jedną drzemkę. Dotychczasowe 2 drzemki oraz wystarczająco długi 11-godzinny sen nocny przestał mieścić się w 24 godzinach. Córka coraz dłużej w dobrym humorze potrafiła wytrzymać bez snu. Zdarzały się sytuację, że, mimo że córka nie okazywała oznak zmęczenia, musiałam położyć ją na drzemkę trochę na siłę, żeby później był jeszcze czas na 2 drzemkę.
