Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały? Daj dziecku wybór!

Nie dawno w moje ręce trafiła książka „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały”. Postanowiłam przeczytać ją trochę z ciekawości, aby zobaczyć czy rzeczywiście jest taka dobra, jak wskazują na to recenzje. Chciałam również zobaczyć czy wiedza, którą zdobyłam na studiach psychologicznych na temat rozwoju małego dziecka, jest zawarta w tej książce.

Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały? Daj dziecku wybór!

Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że książka „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały?” jest naprawdę rewelacyjna. Poradnik zawiera wiele cennych wskazówek dla rodziców z przykładami z życia. Przeczytałam dużo różnych poradników o różnej tematyce i muszę przyznać, że jest to chyba najlepsza książka tego typu, jaką do tej pory przeczytałam. Same przydatne przykłady, zero niepotrzebnego lania wody.

Po przeczytaniu książki postanowiłam, że napiszę cykl artykułów, w którym opiszę techniki przedstawione w książce, ale tylko te, które sprawdzają się w przypadku mojej niespełna dwuletniej córeczki.

Autorka książki przedstawia wiele sposobów na to, jak przekonać maluchy, żeby nas słuchały, jednak w związku z tym, że książka jest przeznaczona dla rodziców dzieci od 2 do 7 lat, nie wszystkie techniki będą skuteczne dla dwuletniego dziecka.


Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały?

Pierwsza, najważniejsza technika, od której postanowiłam zacząć i z której korzystam na okrągło to „daj dziecku wybór„.
Jest to idealna technika dla dzieci w okresie buntu dwulatka, które są cały czas na nie. Dając wybór, dajemy dziecku możliwość decydowania za siebie.

Zadając pytanie to czy to, odbieramy tym samy dziecku możliwość powiedzenia nie, ponieważ pytanie, które zadajemy nie zakłada takiej możliwości odpowiedzi 😊

Technikę „daj dziecku wybór” stosowałam na mojej córce za nim zdecydowałam się przeczytać książkę. Do tej pory nie zdawałam sobie jednak sprawy, że mogę ją wykorzystać praktycznie w każdej z sytuacji. Z czasem tak opanowałam technikę „daj dziecku wybór”, że potrafiła uratować mnie w wielu kryzysowych sytuacjach.


Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały – moje przykłady

Poniżej zamieszczam moje przykłady z życia stosowania techniki „daj dziecku wybór”, ponieważ to na podstawie przykładów, najłatwiej nauczyć się danej techniki:

Ubieranie skarpetek i innych rzeczy do pary.

Nie mówię: Chodź założyć skarpetki, ubieramy skarpetki, załóż skarpetki.

Mówię: Zakładamy najpierw lewą czy prawą skarpetkę?

Tak samo robię w przypadku ubierania rękawiczek czy butów, używam tego nawet podczas zakładania spodni, pytając, którą nogawkę zakładamy najpierw.

Sprzątanie ubrań i zabawek

Nie mówię: Posprzątaj ubrania, schowaj zabawki, odłóż puzzle nie miejsce.

Mówię: Schowasz najpierw szalik czy czapkę? Schowasz najpierw ten element puzzle czy ten?

Wybór zabawki

Niektóre zabawki, tj. kredki, farby, kreda czy Ciastolina, które wymagają mojej obecności, są schowane w miejscu niedostępnym dla mojej córki. Córka bardzo często domaga się, żebym dała jej coś z tej „magicznej szafeczki” najczęściej jednak nie może się zdecydować, co dokładnie.. W związku z tym przestałam proponować jej po kolei każdą z zabawek. Daje jej po prostu wybór dwóch opcji i zazwyczaj coś wybiera.

Nie mówię: Chcesz książeczkę? Będziemy bawić się klockami?

Mówię: Ciastolina czy stempelki? Chcesz oglądać tę książeczkę czy tę?

Wychodzimy z piaskownicy, na spacer, wracamy do domu

Nie mówię: Idziemy do domu, koniec zabawy, czas do domu.

Mówię: Chcesz wyjść z piaskownicy, skacząc czy biegnąć? Wciśniesz sama domofon czy mam ci pomóc? Idziemy schodami czy jedziemy windą?

Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały – podsumowanie

Jak widzicie technika „daj dziecku wybór” jest naprawdę wszechstronna, jeśli dobrze pokombinujemy, może się sprawdzić praktycznie w każdej sytuacji. Dlatego uważam, że w pierwszej kolejności to na nią warto zwrócić swoją uwagę, ponieważ jest bardzo prosta, szybko wchodzi rodzicom w nawyk i co najważniejsze naprawdę działa.

A wy stosujecie technikę „daj dziecku wybór”? Jeśli tak to, w jakich sytuacjach najczęściej z niej korzystacie?

2 thoughts on “Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały? Daj dziecku wybór!”

  1. Dzień dobry, moja dwuletnia córka przechodzi ten trudny etap rozwoju- krzyczy, rzuca się na podłogę itp. jednak z tym już sobie radzimy jako rodzice a także córka. Jednak od dwóch dni albo odkryła umiejętność krzyczenia na cały głos albo gdzies usłyszała na placu zabaw. Nagle z uśmiechem na ustach zaczyna bardzo mocno krzyczeć, jeśli tłumacze że nie wolno krzyczeć to zaczyna jeszcze bardziej. Już sama nie wiem czy ignorować czy wyciszać. Najgorsze że ostatnio zaczęła krzyczeć ze śmiechem o 23 bo zaczęły jej wychodzić kolejne zęby i przestawił jej się rytm dnia. Bałam się że zaraz sąsiedzi będą myśleli że coś złego robię dziecku a córka bez powodu zaczyna krzyczeć , dla zabawy

    1. Rozumiem, że to dla Pani problem. Tym bardziej że dzieje się to w godzinach nocnych, kiedy jest cisza nocna.
      Trzeba tłumaczyć dziecku, że nie należy tego robić i dlaczego. Można też powiedzieć do dziecka, że tak krzyczeć nie można, ale za to można robić coś innego np. bawić się w bezgłośne mówienie.
      Jeśli dziecko dalej nie reaguje, to można też zająć uwagę dziecka czymś innym, co je zainteresuje. Czyli odwrócenie uwagi.
      Jeśli krzyk pojawia się w ciągu dnia to najlepiej nie reagować. Udawać, że nie robi to na nas wrażenia.
      Warto też przyjrzeć się temu, jak wygląda plan dziecka i tak go przestawić, żeby dziecko w tych godzinach już spało. Dzięki temu uniknie Pani zakłopotania, jeśli dziecko będzie krzyczeć w godzinach nocnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *