Styl mowy dorosłych –  a rozwój mowy dziecka

W ostatnim wpisie opisałam szerzej, jak ważne podczas nauki mówienia u dziecka są epizody wspólnej uwagi, czyli sytuacje, w których dorośli i dzieci równocześnie skupiają swoją uwagę na pewnym obiekcie, razem się nim zajmują i o nim mówią. Dzisiaj nadal pozostaniemy w temacie rozwoju mowy, ale tym razem skupie się bardziej na tym czy styl mowy dorosłych, ma rzeczywiście wpływ na rozwój mowy u dziecka?

Styl mowy dorosłych –  a rozwój mowy dziecka

Każdy z nas jest chyba w stanie zauważyć, że dorośli mówią inaczej do dziecka, niż rozmawiają między sobą. Nie chodzi tylko o to, co mówią, ale również o to, w jaki sposób mówią. Zupełnie nieświadomie dostosowują swoją mowę do zdolności rozumienia dziecka. Początkowo nazywano ten styl mówienia „mową matczyną”, ponieważ badacze obserwowali głównie matki. Okazuje się jednak, że prawie wszystkie osoby, bez względu na płeć mające, chociaż minimalne doświadczenie w opiece nad dzieckiem zwracają się do dzieci w określony sposób.

Mowa dorosłego do dziecka jest/zawiera:

  • prostsza
  • krótsza
  • słowa dziecięce
  • więcej poleceń
  • więcej pytań
  • wyraźna wymowa
  • dłuższe przerwy
  • bardziej kompletna
  • pełna powtórzeń
  • przyciągająca uwagę
  • poprawna gramatycznie
  • przesadna intonacja
  • ton wysoki i zmienny
  • wypowiedzi odnoszą się głównie do tego co tu i teraz

Wyżej opisane cechy mowy dorosłego do dziecka badacze zauważyli w wielu krajach zachodnich, co ciekawe również u osób posługujących się językiem migowym.

Wydaję się, że taka mowa powinna być doskonałą pomocą w nauce języka, ale czy tak naprawdę jest? Przeprowadzone do tej pory badania są sprzeczne. Niektóre badania pokazują, że ten sposób mówienia sprzyja rozwojowi mowy, inne, że nie ma żadnego wpływu. Są również badania, które pokazują, że taki typ mowy, może opóźnić rozwój dziecka.

Styl mowy dorosłych –  a rozwój mowy dziecka

W niektórych społecznościach nie występuje coś takiego, jak mowa dziecięca. Są również takie społeczności, gdzie rodzicie w ogóle, nie mówią do swoich niemowląt. Są również dzieci matek depresyjnych, u których również nie występuje mowa dziecięca w stosunku do dziecka. Mimo że to na dzieciach spoczywa brzemię nauki języka i nie otrzymują one wsparcia z zewnątrz, nie zauważono u nich żadnych zaburzeń w rozwoju mowy.

Obserwacje te pokazują, że styl mowy dorosłych do dzieci nie jest uniwersalny, a proces uczenia się mowy jest uwarunkowany biologicznie. Pokazują również, że nabywanie języka przez dziecko może przebiegać prawidłowo nawet bez pomocy ze strony rodziców. Należy jednak zwrócić uwagę, że badania, które zostały przeprowadzone na dzieciach z innych kultur, opierały się na ogólnych wrażeniach, a nie standardowych testach. Nie mamy pewności, że badania przeprowadzone za pomocą bardziej miarodajnych narzędzi nie wskazałyby opóźnienia mowy w porównaniu ze społecznościami zachodnimi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *