Wyprawka dla niemowlaka – co Ci się przyda

Kompletując swoja pierwszą w życiu wyprawkę dla niemowlaka błądziłam po omacku. Długo przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu idealnej wyprawki dla niemowlaka. Miałam to szczęście, że moja wyprawka dla niemowlaka okazała się strzałem w dziesiątkę i wiem, że gdybym miała znowu kompletować wyprawkę dla dziecka wiele z rzeczy z których korzystałam kupiłabym jeszcze raz.

wyprawka dla niemowlaka

Od zawsze roztropnie podchodzę do zakupów staram się nie kupować pod chwilą impulsu, czytam dokładnie opinie różnych osób i dopiero podejmuje decyzje o zakupie danej rzeczy. Wiele akcesoriów na które się zdecydowałam to rzeczy dosyć drogie, ale nie żałuje ich zakupu ponieważ był to wydatek wart swojej ceny. Udało mi się odzyskać również przynajmniej 50 % ceny za każdy z tych rzeczy ponieważ bez problemu sprzedałam je na portalach sprzedażowych.

Wyprawka dla niemowlaka- co Ci się przyda.

1.Wanienka Shnuggle

Wanienka Shnuggle to zdecydowany faworyt. Każda wyprawka dla niemowlaka powinna składać się z tej wanienki. Wanienka znana wszystkim, warta swojej ceny. Ułatwia kąpiel mało doświadczonym rodzicom. Przy użyciu wanienki można wykąpać dziecko bez pomocy drugiej osoby ponieważ niemowlę stabilnie w niej leży oparte o miękką piankę. Kąpiąc w niej córeczkę nie obawiałam się, że zanurzy się za bardzo w wodzie. Mimo, że wanienka przeznaczona jest dla dzieci do 12 miesiąca życia korzystaliśmy z niej tylko do 7 miesiąca. Później córka nie czuła się w niej komfortowo i zdecydowaliśmy się sprzedać wanienkę i kupić jej specjalne krzesełko do kąpieli, które również sprawdziło się u nas idealnie.

2. Leżaczek Babybjörn

Leżaczek podobnie jak wanienka Shnuggle to żadne moje odkrycie. Zachwalany jest na wielu blogach oraz we wszystkich wyszukiwarkach produktowych zarówno tych polskich jak i zagranicznych zbiera najwyższe opinie. Leżaczek jest prosty nie posiada żadnych udziwnień. Córka od kiedy skończyła miesiąc spędzała w nim wiele swojego czasu. Asystowała mi podczas wykonywania prac domowych. Z czasem nauczyła się sama w nim bujać co sprawiało jej ogromną frajdę. Leżaczka używaliśmy do około 8 miesiąca.

Przewijak wolnostojący

Nie mam do polecenia konkretnego przewijaka wolnostojącego ponieważ nie ma znaczenia na jaki przewijaka się zdecydujecie. Uważam, że jeśli znajdzie się na niego miejsce warto kupić sobie taki mebel. Ja korzystałam z przewijaka z Ikei. Przewijak ułatwia czynności pielęgnacyjne i odciąża nasze plecy. Dodatkowo jest bezpieczny dla dziecka. Zrezygnowaliśmy z niego kiedy córka miała 11 miesięcy ponieważ nie lubiła przewijania na leżąco.

Elektroniczna niania

Córka ma 16 miesięcy i nadal korzystamy z elektronicznej niani. Moja córka od małego śpi bardzo niespokojnie. Często zdarza jej się popłakiwać przez sen. Dzięki kamerce nie muszę wstawać do córki na każdy jęk. Wystarczy, że spojrzę w monitor i jeśli widzę, że córeczka smacznie śpi, sama mogę spać dalej. Od 3 miesiąca córka śpi w swoim pokoju dlatego jest to dla nas idealne rozwiązanie.

Kosz Mojżesza/Kołyska/ Łóżeczko dostawne

Z mojego doświadczenia wiem, że dla noworodka zamiast łóżeczka o standardowych wymiarach lepiej sprawdzi się małe łóżeczko, które możemy postawić koło łóżka rodzica. Wybierając łóżeczko niestety uległam pięknym stylistykom i zdecydowałam się na wiklinowy kosz Mojżesza na kółkach. Oczywiście mimo, że produkt nie okazał się strzałem w 10tkę i tak sprawdził się u nas bardzo dobrze. Z perspektywy czasu zdecydowałabym jednak się na kołyskę z możliwością dostawienia do łóżka rodziców bez względu na wygląd produktu. Takie łóżeczku ułatwia mamie karmienie w nocy oraz ułatwia spanie jeśli tak jak u nas na początku dziecko śpi z rodzicami w łózko. Od 3 miesiąca córka spała już w standardowym łóżeczku więc jest to gadżet, który posłuży nam najkrócej ze wszystkich polecanych przeze mnie produktów, ale dla własnego komfortu warto w niego zainwestować.

Chusto nosidło Close Caboo

Chusto nosidło Close Caboo uratowało mi życie kiedy moja córka w ciągu dnia nie chciała spać w łóżeczku i jedyne gdzie ucinała sobie drzemki to ręce moje lub męża. Nie jest to typowe nosidło.  W mojej ocenie bardziej przypomina chustę dlatego idealnie sprawdzi się dla mam, które tak jak ja wolą korzystać z chusty niż z nosidła, ale obawiają się że źle zawiążą chustę i dziecko może z niej wypaść. Z tego gadżetu podobnie jak z kosza Mojżesza korzystaliśmy bardzo krótko około 3 miesięcy. Mimo to zakupiłaby je ponownie ponieważ dzięki niemu mogłam chodź na chwilę odpocząć, zjeść posiłek lub skorzystać z toalety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *