Usypianie dziecka miesiąc po miesiącu (0-6 miesięcy)

Dziś dzielę się swoimi sposobami na usypianie dziecka, które sprawdziły się przez pierwsze pół roku życia mojego dziecka.

usypianie dziecka

 1 miesiąc – spokój z małymi odstępami 

Przez pierwsze 3 tygodnie życia mojej córki, nie licząc kilku dni kiedy to nasz horror powoli się zaczynał, usypianie dziecka nie było większych problemów. Córka usypiała przy piersi po każdym karmieniu, następnie śpiącą odkładam do łóżeczka i zazwyczaj spała do następnego karmienia.

2 miesiąc – chaos, brak snu, wycieńczenie

Pod koniec pierwszego miesiąca, usypianie dziecka stało się naprawdę uciążliwe. Córka przestała usypiać przy piersi, nie potrafiła też usnąć sama. Najchętniej spałaby na rękach. Próbowaliśmy wielu różnych sposobów na uśpienie córki.

Spowijanie

Pierwszy z nich to spowijanie, czyli ciasne otulanie dziecka kocykiem ta technika nie przypadła zbytnio do gustu córki. Od dziecka lubiła spać w różnych dziwnych pozycji i nie lubi nic co ogranicza jej ruchy.

Biały szum

Córka dobrze reagowała  na biały szum, który ją uspokajał. Dlatego korzystaliśmy z niego podczas każdej drzemki. Najpierw szum puszczaliśmy ze specjalnej zabawki szumiącej, niestety ta wyłączała się po 20 minutach co równało się z automatyczną pobudką mojej córki. Szum musiał być włączony podczas całej drzemki w innym wypadku córka się wybudzała. Zrezygnowaliśmy z zabawki szumiącej i puszczaliśmy szum z tableta.

Smoczek

Kolejny uspokajacz z którego korzysta praktycznie każde dziecko to smoczek. My niestety mieliśmy z nim mały problem. Do 2 miesiąca nie podawaliśmy smoczka w ogóle ponieważ nie byłam jego wielką fanką. Jako młoda mama bałam się, że podanie smoczka źle wpłynie na rozwój córki i doprowadzi do odstawienia od piersi. Po wielu ciężkich dniach kiedy zdecydowałam się jednak podać córce smoczek okazało się, że nie będzie to taka łatwa sprawa. Córka nie chciałam ssać smoczka, a ja nie wiedziałam dlaczego. Szukając informacji w Internecie ktoś podsunął rozwiązanie, żeby zaproponować córce smoczki różnych firm i może, któryś okażę się dla niej odpowiedni. Zakupiliśmy chyba wszystkie możliwe smoczki na rynku i proponowaliśmy je córce. Dopiero smoczek MAM okazał się dla niej idealny. Korzystamy z niego do dziś tylko w większym rozmiarze.

Chusto -nosidło

Kolejne z pomocą przyszło nam chusto nosidło. Bałam się, że zwykłe nosidło źle wpłynie na stawy mojej córki. Z drugiej strony, nie chciałam też kupować chusty ponieważ bałam się, że nie będę umiała jej porządnie zawiązać i córka mi z niej wypadnie. Zdecydowałam się na zakup chusto nosidła Cabbo. Córka oczywiście odmawiała wkładania do chusty, ale kiedy udało się ją jakimś cudem tam włożyć po jakimś czasie usypiała. W nosidle Cabbo potrafiła spać nawet i 4 godziny. Nie przeszkadzały jej również żadne hałasy. Kiedy spała sama w wózku czy w łóżeczko wybudzał ją każdy najmniejszy dźwięk. Chodziłam z córką w nosidle po całym domu, oglądałam filmy, jadłam, trochę sprzątałam czy ściągałam pranie, czasem  nawet korzystała z toalety. Kiedy mąż wracał z pracy często przejmował chustę razem z zawartością, a ja miałam chwilę, żeby się wykapać porządnie najeść i iść spać.

Spanie z córką w łóżku

Od 2 miesiąca córka zaczęła spać z nami w łóżku, wybudzała się na karmienie, podawałam jej pierś i ponownie zasypiała. Niestety kiedy mąż śpiącą córkę próbował przenieść do łóżeczka wybudzała się i zaczynała płakać.

Pierś

Córka co prawda nie usypiała już podczas każdego karmienia, ale kiedy długo nie spała i była bardzo zmęczona, kładłam się z nią na łóżku i karmiłam tak długo, aż usnęła jeśli miałam szczęście udało mi się cicho wymknąć. Obkładałam córkę poduszkami, żeby nie spadła i miałam chwilę dla siebie

Po pewnym czasie stwierdziłam, że taki stan nie może trwać wiecznie i od końca 2 miesiąca rozpoczęłam wprowadzanie schematu dnia według łatwego Planu Tracy Hogg i to w naszym przypadku był strzał w dziesiątkę.

3 miesiąc – 4 miesiąc  – łatwy plan Tracy Hogg

Od kiedy wprowadziliśmy łatwy plan Tracy Hogg czyli funkcjonowanie córki według schematu karmienie – aktywność – sen, córka zaczęła spać w ciągu dnia w swoim łóżeczku. Co prawda przez pierwszy tydzień córka nie spała dłużej niż 10 minut dla mnie było to i tak wystarczająco długo, żeby móc skorzystać z toalety czy spokojnie zjeść posiłek bez dziecka na rękach. Z czasem czas drzemki wydłużył się do 35 minut i do końca 5 miesiąca córka praktycznie nigdy nie spała dłużej ani krócej.

Piłka gimnastyczna

 Rytuał usypiania wyglądał u nas zawsze tak samo. Włączałam biały szum, dawałam córce smoczek i rytmicznie bujałam córkę na piłce gimnastycznej, aż usnęła. Następnie delikatnie odkładałam ją do łóżeczka. Przez pierwsze dwa tygodnie często mimo długotrwałej próby usypiania córka nie chciała usnąć, albo krótko przespała się na rękach, wtedy cały schemat rozpoczynałyśmy od początku karmiłam córkę, bawiłam się z nią i znowu próbowałam uśpić.

 Bywały takie sytuacje, że córka po odłożeniu od razu wybudzała się  z płaczem więc od nowa zaczynałyśmy bujanie. Zdarzało się to czasem nawet kilka razy w ciągu jednego usypiania. Biorąc pod uwagę, że córka spała czasem 5 razy było to dość uciążliwe.

2 thoughts on “Usypianie dziecka miesiąc po miesiącu (0-6 miesięcy)”

  1. bardzo ciekawy post,
    z moimi dziećmi było różnie – z córeczką była długa droga do zasypiania, a z synkiem nie musiałam żadnych trików stosować,
    stwierdzam, że dużo zależy od dziecka, do jego temperamentu, charakteru itp.

    1. Tak, bardzo dużo zależy od dziecka, niestety nam się trafił trochę bardziej skomplikowany egzemplarz dlatego musieliśmy sobie jakoś radzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *