Trzydniówka choroba wirusowa, która nas nie ominęła

Trzydniówka dopadła moją córeczkę, kiedy miała 10 miesięcy. Była to nasza pierwsza choroba, więc wysoka gorączka, która jej towarzyszy bardzo mnie przeraziła. Do tej pory córka nigdy nie chorowała, jedyne co ciągle jej dokuczało to ząbkowanie. Zobacz, jak choroba przebiegała u nas i jak sobie z nią radziliśmy.

trzydniówka

Jak trzydniówka przebiegała u nas?

Choroba rozpoczęła się w weekend. Tego dnia tak jak zwykle razem z mężem i córeczką wyszliśmy na spacer. Córka była w wózku osowiała, nic ją nie interesowało, była senna, mimo że spacer odbywał się po drzemce i nie uśmiechała się. Czułam, że coś jest nie tak. Po powrocie do domu zmierzyłam córce temperaturę. Okazało się, że ma gorączkę, dokładnie 38,5 stopnia.

Na początku wszystko zrzuciłam na ząbkowanie, które dokucza mojej córce od dawna. Dodatkowo córka tego i poprzedniego dnia miała objawy ząbkowania, śliniła się, wkładała wszystko do buzi. Byłam pewna, że gorączka to właśnie jeden z objawów ząbkowania.

Nie podawałam córce nic na zbicie gorączki, myślałam, że samo przejdzie. Niestety na wieczór gorączka wzrosła do 40 stopni w związku z czym podałam córce paracetamol, który miałam w domu. Po paracetamolu gorączka dalej była wysoka, obniżyła się tylko o 0,5 stopnia do około 39,6 stopnia. Byłam przerażona, nie wiedziałam co się dzieje.

Mąż pojechał do apteki, żeby kupić lek na bazie ibuprofenu. Po leku temperatura spadła do 37 stopni. W nocy, kiedy córka obudziła się na karmienie była rozpalona. Od tego czasu córka budziła się co pół godziny i nie chciała spać sama w łóżeczku. Dopiero nad ranem usnęła na dłużej.

 Lek przeciwgorączkowy podawałam od tego momentu regularnie przez 3 dni co 6 godzin według zaleceń producenta. Kiedy temperatura spadała córka czuła się lepiej i wydawała się zdrowa. Kiedy temperatura wracała córka na nowo stawała się płaczliwa i chciała być ciągle na rękach.

Trzydniówka – drugi dzień

Drugiego dnia postanowiłam wezwać lekarza do domu. Nadal nie wiedziałam co się dzieje. Okazało się, że lekarza na którego wizycie mi zależało ma akurat dyżur w szpitalu i nie może przyjść. Nie chciałam wzywać innego lekarza. Postanowiłam poczekać do następnego dnia i jeśli gorączka by nie spadła wezwać lekarza.

Trzydniówka – trzeci dzień

Trzeciego dnia gorączka w końcu się obniżyła. Córka nie miała wyższej temperatury bez podania leku niż 38,5 stopnia. W związku z tym postanowiłam nie wzywać lekarza i nadal obserwować córkę.

Trzydniówka – wysypka

Czwartego dnia na ciele córki pojawił się czerwone plamki i całkowicie ustąpiła temperatura. Kiedy wysypka pojawiła się na ciele córeczki wszystko było jasne. Trzydniówka czyli inaczej rumień nagły, który bardzo często występuję u małych dzieci to choroba na którą chorowała moja córka.

Z tego co wyczytałam wysypka po trzydniówce nie swędzi dziecka. Ja miałam jednak wrażenie, że córka odczuwa swędzenie. Niczym jednak zmian nie smarowałam. Córka jeszcze przez 3 dni po chorobie była rozdrażniona i częściej płakała. Dopiero po całkowitym zniknięciu krostek wróciła do całkowitego zdrowia i dobrego humoru.

Trzydniówka – jak postępować?

Po pierwsze i najważniejsze należy cały czas kontrolować temperaturę i w razie konieczności ją zbijać. Podwyższona temperatura ciała to znak, że organizm walczy. Jeśli temperatura nie jest wyższa niż 38,5 stopnia nie ma sensu jej obniżać.

Zbyty wysoka temperatura u dziecka może doprowadzić do drgawek. Jeśli wysoka gorączka utrzymuje się do 3 dni i udaje się jej zbić lekami dostępnymi bez recepty nie trzeba wzywać lekarza tylko bacznie obserwować dziecko. Jeśli utrzymuje się dłużej warto skonsultować się z lekarzem ponieważ naszemu dziecku może dolegać coś innego.

Trzydniówka oprócz wysokiej gorączki nie daje zazwyczaj żadnych innych objawów. Dlatego tak naprawdę pewność, że dziecko chorowało na trzydniówkę mamy dopiero na koniec choroby, kiedy dziecko dostaje charakterystycznej wysypki a temperatura ustaje. W związku z  tym należy dokładnie obserwować dziecko czy oprócz gorączki nie ma innych objawów, które mogłyby wskazywać na inną chorobę.

Jak ulżyć dziecku przy wysokiej temperaturze?

  • Regularnie podawaj lek, który obniży temperaturę. U nas sprawdził się dopiero lek na bazie ibuprofenu. Paracetamol niestety nie zadziałał.
  • Rób okłady z mokrej tetry. Nie wolno robić za zimnych okładów, wystarczy szmatka zmoczona letnią wodą.
  • Poświęć dziecku czas i daj mu dużo miłości, to chyba najlepszy lek na wszystkie choroby naszych dzieci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *