Kokosowe kulki z kaszy jaglanej dla niemowląt

Dzisiaj na podwieczorek postanowiłam przygotować kokosowe kulki z kaszy jaglanej ala Raffaello. Staram się nie marnować jedzenia dlatego często jeśli z obiadu pozostanie mi kasza jaglana, wykorzystuje ją przygotowując zdrowe desery dla córki i męża.

kokosowe kulki z kaszy jaglanej

Na początku rozszerzania diety córka była zafascynowana jedzeniem. Smakowało jej praktycznie wszystko. Zdarzały się sytuację, że podczas obiadku córka jadła i jadła, więc sama musiałam przerywać posiłek, ponieważ miałam wrażenie, że nigdy nie skończy.

Od pewnego czasu ta fascynacja minęła. Córka zainteresowana jest chodzeniem po całym mieszkaniu i nie w głowie jej jedzenie. Zauważyłam również, że posiłek zjada chętniej, wtedy kiedy sama może włożyć sobie posiłek do buzi.

Nie byłam nigdy zagorzałą fanką BLW i karmiłam córeczkę różnie również łyżeczką. Teraz ze względu na upodobania mojej córki, muszę szykować dania, które córka będzie mogła samodzielnie, włożyć do buźki jedząc rączkami.

Kokosowe kulki z kaszy jaglanej to idealny przepis dla dzieci karmionych metodą BLW jak i tych, które są na etapie „samo-karmienia”. Świetnie sprawdzą się również jako przekąska na spacerze. Można je bez problemu zapakować do pudełka i zabrać ze sobą, jeśli planowany posiłek ze względu na podróż czy inną nieobecność, ma się odbyć poza domem.

Kokosowe kulki z kaszy jaglanej dla niemowląt:

Przeznaczenie:

Kulki jaglane nadają się dla dzieci powyżej 7 miesiąca życia.

Składniki:

  • pół szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 łyżki mleka kokosowego (gęsta część z puszki)
  • szczypta mojej ulubionej wanilii
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 suszone daktyle

Przygotowanie:

  • Daktyle mocz we wrzątku około 20 minut.
  • Wszystkie składniki umieść w kielichu blendera i miksuj na jednolitą masę.
  • Z masy formuj małe kuleczki  (takiej wielkości, aby bez problemu zmieściły się w ustach dziecka)
  • Kuleczki można obtoczyć w wiórkach kokosowych, ja tym razem tego nie robiłam.
  • Gotowe kuleczki włóż do lodówki na 2 godziny, żeby się schłodziły.

Kulki są smaczne również następnego dnia. Dzisiaj rano podczas śniadania, kiedy córka nie chciała nic zjeść, wyciągnęłam kulki z lodówki.  Nadal były smaczne i  uratowały mnie w kryzysowej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *