Edukacja domowa na czym polega?

Minął właśnie pierwszy semestr edukacji domowej mojej córki. Tak naprawdę trzeci, bo zerówkę również realizowaliśmy w tym trybie. Jednak był to pierwszy semestr prawdziwej nauki w „szkole”, który zakończy się dla niej egzaminem rocznym sprawdzającym umiejętności. Piszę ten artykuł, ponieważ sama, zastanawiając się nad edukacją domową, szukałam w Internecie rzetelnych informacji od rodziców o podobnych oczekiwaniach. Jeśli ciekawi Cię, jak może wyglądać edukacja domowa i na czym polega, koniecznie przeczytaj ten wpis!

Edukacja domowa na czym polega?

Edukacja domowa – powody rodziców

Z edukacją domową jest trochę jak z edukacją systemową – nie ma jednego modelu nauki.

Rodzice decydują się na nią z bardzo różnych powodów.

W edukacji domowej spotkamy dzieci chore, z alergiami lub orzeczeniami, które z różnych względów nie poradziłyby sobie w tradycyjnej szkole.

Są tam też dzieci, których styl życia, pasje lub zawód rodzica uniemożliwiałyby regularne chodzenie do szkoły. Nie brakuje dzieci, których rodzicom nie podoba się współczesny świat i chcą chronić swoje dziecko przed jego wpływem.

Są też dzieci bardzo uzdolnione, które nudziłyby się w tradycyjnej szkole, a także te bardzo słabe, które potrzebują indywidualnego podejścia.

Są również dzieci, których rodzice uważają, że czas spędzony w szkole można spożytkować w dużo lepszy sposób.

My zaliczamy się chyba do tej ostatniej grupy. Uważam, że moja córka może lepiej wykorzystać czas, który w szkole spędziłaby w ławce. Zwłaszcza że jej pasją jest taniec. W tym roku ma aż 7 godzin zajęć tygodniowo.

Powodów mamy jednak więcej. Dzięki temu, że moja córka nie chodzi do szkoły, mogę zadbać o jej wyżywienie i spokojny sen. Córka chętnie uczestniczy w różnych zajęciach dodatkowych, bo po prostu nie jest zmęczona szkołą.

Edukacja domowa na czym polega?

Wiele osób, które nie miały wcześniej do czynienia z edukacją domową, wyobraża ją sobie jako samotne siedzenie w domu w towarzystwie kontrolującego rodzica. Często zakładają, że dzieci są wtedy wycofane i samotne. W rzeczywistości wszystko zależy od tego, w jaki sposób realizujemy edukację domową.

Znam rodziny, które rzeczywiście większość czasu spędzają z dziećmi w domu i dopiero później zapisują je na zajęcia dodatkowe. Zazwyczaj są to rodziny wielodzietne, więc dzieci mają stały kontakt z rodzeństwem.

Są też dzieci, które codziennie uczęszczają do tzw. wolnych szkół, więc podobnie jak dzieci szkolne, codziennie spotykają rówieśników.

Niektóre dzieci rozwijają swoje pasje, uczestnicząc w licznych zajęciach popołudniowych, gdzie poznają koleżanki i kolegów.

W ramach edukacji domowej powstaje również wiele kooperatyw – grup rodziców, które wspólnie organizują regularne zajęcia dla dzieci.

My należymy do takiej kooperatywy szkolnej. Moja córka uczestniczy w zajęciach dwa razy w tygodniu. Miałyśmy plan na trzy dni, ale w praktyce okazało się, że to za dużo. Poza tym córka ma też zajęcia popołudniowe, a my chciałyśmy znaleźć czas na naukę w domu.

Tutaj możecie podejrzeć, jak wyglądał plan mojej córki w pierwszym semestrze.

A tutaj możecie zobaczyć plan lekcji mojej córki w edukacji domowej, kiedy była w zerówce.

Jak widać, powodów i sposobów realizowania edukacji domowej jest wiele. Dlatego jeśli czujecie, że edukacja domowa może być dla Was odpowiednia, nie bójcie się spróbować. Jestem pewna, że znajdziecie model, który najlepiej pasuje do Waszej rodziny i potrzeb dziecka!

Chcecie poczytać więcej o edukacji domowej?

Jeśli chcecie na bieżąco śledzić miejsca, które odwiedzamy i zobaczyć książki, jakie czytamy, zachęcam Was do obserwowania mojego konta na Instagramie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *