Adaptacja naszego królika Mini Lop nadal idzie sprawnie. Kolejne dni z naszym królikiem mijały dość spokojnie. Emil większość dnia spędzał w klatce, drzemiąc w swoim domku między godziną 10:00 a 15:00. Wieczorami i nocą najczęściej można było spotkać go na dachu jego kryjówki, gdzie albo spał, albo czujnie obserwował otoczenie. Regularnie do niego podchodziliśmy, żeby go pogłaskać. Jeśli miał ochotę na kontakt, zostawał na miejscu, ale gdy potrzebował spokoju, po prostu chował się w swoim domku. Staraliśmy się szanować jego granice i dawać mu czas na oswojenie się z nowym domem.









